Koszyk

Dodano produkt do koszyka

Darmowa wysyłka

Piwo: napój narodowy

ebook

- 29%

Piwo: napój narodowy

Jan Kochańczyk.

Opinie: Wystaw opinię
Opinie, recenzje, testy:

Ten produkt nie ma jeszcze opinii

Twoja opinia

Ocena:

Wszystkie pola są wymagane


Cena: 14.00 zł 10.00 brutto

Ilość:
Czas dostawy:
3 dni
Koszty dostawy:
  • Wysyłka na email (tylko dla produktów cyfrowych) 0.00 zł brutto
Kod producenta:
978-83-63080-10-5
Zapytaj o produkt

Wszystkie pola są wymagane

Opis produktu

Piwo, jak się okazuje, również w ostatnich dwóch stuleciach ekspansji napojów wysokoprocentowych, było obecne w kulturze polskiej

Od niepamiętnych czasów piwo było podstawowym napojem Polaków. Aż do końca XVI wieku nie miało praktycznie żadnej konkurencji. Nie była wtedy znana herbata czy kawa. Woda była często zanieczyszczona i niebezpieczna dla zdrowia. 400 lat temu historyk Bartosz Paprocki pisał o nadzwyczajnej osobliwości, czyli mazurskim szlachcicu Jarzynie herbu Trzaska. Uchodził on za absolutnego dziwaka, bo... pił tylko wodę i dlatego zyskał przydomek: „Woda”. Niskoprocentowe piwne trunki, jak mawiał pan Rej z Nagłowic „nie zaparzały głowy” tak, jak bardziej ogniste napoje. Ambitna Włoszka, królowa Bona, której decyzje spotykały się często z oporem panów polskich, mawiała: „Polska krew z piwa – nieburzliwa”. Wiedziała, że złoty napój nie odbiera rozsądku i nie prowokuje tak do burd jak mocniejsze napitki. Co prawda, bogaci panowie często nadmiernie używali wina i gorzałki. Gościnność polska już w dawnych wiekach była przysłowiowa. Hiszpański prawnik Roizius, bohater sławnej fraszki Kochanowskiego „O doktorze Hiszpanie”, którego polski poeta z kompanami tak spił podczas wesołej nocy, że „kładł się spać trzeźwy, a wstał pijany” - tak opisywał polskie obyczaje: „Żegnaj, burzliwy Krakowie, bo tutaj życie nie jest niczym jak piciem”. Nadmierne picie potępiali moraliści, jednak aż do XVI wieku nie było ono zjawiskiem powszechnym. Nie przyjął się u nas moskiewski styl picia mocnej, zanieczyszczonej wódki, która – jak pisał Jan Chryzostom Pasek – „im najbardziej śmierdzi, tym w większej jest u Moskali cenie! Przysmak taki, żeby koza wrzeszczała, gdyby jej gwałtem wlał”. Chłopi i panowie szlachta pili piwo, bogatsi miód i wino; gorzałka długo była traktowana jako lekarstwo. Literatura staropolska i późniejsza nie oddaje należycie „przewagi” piwa nad innymi trunkami. Piwo było w codziennym życiu czymś tak powszechnym, że prawie niezauważalnym. Poeci zaś bardzo często naśladowali aż nazbyt dosłownie dawnych mistrzów greckich i rzymskich, którzy z oczywistych przyczyn sławili głównie wino i boskiego Bachusa. W karczmach tymczasem – głównych ośrodkach życia towarzyskiego dawnych Polaków – dominowało piwo i rytuały z nim związane. Na przykład „rząd”, czyli zwyczaj płacenia za piwo po kolei: najpierw jeden płaci za wszystkich, potem drugi, potem trzeci – i tak dalej. Przestrzegano szlachciców, żeby nie siadali w rząd z chłopami. Tymczasem w czasach Piastów w karczmach panowały dość demokratyczne obyczaje. Prawo stanowiło na przykład, że chłop, który zranił szlachcica podczas biesiady w ogóle nie płacił żadnej nawiązki. Można więc przypuszczać, że jak zauważył nasz świetny pisarz historyczny Paweł Jasienica – „wielmożnym” i „pracowitym” często się zdarzało biesiadować, nawet awanturować się razem. Inny przepis orzekał, iż wolno przepić kurtę, koszulę, czapkę, lecz dolnej garderoby karczmarz nie śmie przyjmować”. Szlachetnie i mniej szlachetnie urodzeni rodacy wspólnie wznosili toasty: „Zdrowie twoje w gębę moję”. Polska Jagiellonów nie przypominała już takiej sielanki. Między stanami tworzyły się coraz większe różnice. Bogaci zdradzali piwo czy nawet staropolski miód. Wybierali zagraniczne wina i rosolisy. Niskoprocentowe piwo nadal jednak pozostawało napojem – jak chleb – powszednim. Dopiero w Polsce porozbiorowej zmienił się radykalnie styl picia. Tania wódka dominowała w karczmach. Coraz częstsze były przypadki... zapijania się na śmierć! Wacław Maciejowski w książce „Polska i Ruś” (1842) pisze: „Jeżeli upiwszy się goście zwalili się z nóg, ci co pozostali przy zmysłach pili na hasło, to jest robili umowę, że gdy jeden osłabnie, drugi mocniejszy w siłach będzie miał o nim staranie, pośle po cyrulika, ażeby zalanego trunkiem ratował, a gdyby nie pomogło i przyszło opiłemu wyzionąć ducha, że pośle po księdza”.
Tytuł
Piwo: napój narodowy
Autor
Jan Kochańczyk
Język
polski
Wydawnictwo
Wydawnictwo e-bookowo
ISBN
978-83-63080-10-5
Rok wydania
2012
Liczba stron
135
Format
pdf, epub
Spis treści
1.Cud piwny 4
2. Piwo a sprawa polska 7
3. Napój królów 10
4. Bojowy środek dopingujący 15
5. Wojna piwna we Wrocławiu 18
6. Krzyżacy i Litwini 22
7. Tylko dobre duchy! 25
8. Hulaj dusza! 28
9. Na zdrowie! 31
10. Nie na zdrowie... 34
11. Rej uczy kultury picia 38
12. Kochanowski – poeta biesiadny 41
13. Rycerze piwni 44
14. Krzywda chłopa 47
15. Babskie dole i niedole 50
16. Dawne przysłowia i przyśpiewki 53
17. Chrzest niewskazany... 58
18. Polskie i angielskie 61
19. Rośnie konkurencja 64
20. Opis obyczajów 66
21. Bogacze zdradzają piwo 68
22. Krasicki staje w obronie piwa 71
23. Heweliusz – piwowar oświecony 74
24. Karczma. Wiedza teoretyczna 79
25. Karczma w literaturze 82
26. Gambrinus, Marchołt i Dyl 86
27. Piwne rady Pana Podstolego 90
28. Składniki. Zboże 93
29. Chmiel 96
30. Woda 99
31. Kuchnia staropolska 101
32.Zakończenie 104
Dodatek 112
Piwo po polsku 112
Staropolski słownik piwny 129
Bibliografia 131
Cechy produktu
Szczegóły
  • Format pliku
  • ebook
  •  
Prezentacja produktu: Piwo: napój narodowy

Pobierz fragment

Produkty podobne

"Jestem Żydem, chcę wejść" Hotel Polski w Warszawie, 1943

-20%

"Jestem Żydem, chcę wejść" Hotel Polski w Warszawie, 1943

W maju 1943 roku rozchodzi się po Warszawie wiadomość, że w niepozornym budynku przy ul. Długiej 29 sprzedawane są dokumenty państw południowoamerykańskich, gwarantujące Żydom ukrywającym się wówczas po stronie aryjskiej bezpieczny wyjazd z Generalnego Gubernatorstwa do specjalnych obozów we Francji, gdzie mają czekać na wymianę na jeńców niemieckich internowanych przez aliantów. Mimo wątpliwości, tysiące osób wychodzi z ukrycia i przychodzi do Hotelu Polskiego, szukając tam ratunku. Z 2500 Żydów, którzy trafili na Długą, wojnę przeżyło niecałe 300. Czy Hotel Polski był pułapką, czy też możliwością ratunku, która się nie powiodła?

Cena: 20.00 zł 16.00 zł
"Umierać też trzeba umieć ..."

-20%

"Umierać też trzeba umieć ..."

Wspomnienia Mietka Pachtera to niecodzienny dokument. Autor urodził się w Warszawie w 1923 r., w kochającej się żydowskiej rodzinie. W getcie pracował przy rozbiórce domów i jednocześnie zajmował się szmuglem, by wyżywić najbliższych. Po wywiezieniu młodszego brata i rodziców do Treblinki w styczniu 1943 r. przeżył ze starszym bratem Wilkiem powstanie w getcie, następnie zaś wywózkę do Treblinki i Majdanka, skąd przeniesiono ich do obozu HASAG w Skarżysku, a potem w Częstochowie, gdzie doczekali wyzwolenia. Bracia Pachterowie nie zostali w Polsce, wprawdzie na krótko osiedli na Dolnym Śląsku, ale wkrótce wyjechali do Niemiec, do obozu DP. Stamtąd Wilek udał się do Palestyny, a Mietek – chory na gruźlicę – do szwajcarskiego sanatorium. Tam, osamotniony i chory, spisał swoje wspomnienia.

Jego fenomenalna pamięć, niezwykła osobowość i dar opowieści dały w efekcie niepospolitą książkę, bezcenny opis życia i umierania w czasie Zagłady. Wspomnienia Mietka to opowieść o miłości – tej do rodziców, która pomogła mu przeżyć getto, oraz tej do brata Wilka, która pomogła mu przeżyć obozy.

„Bierzemy, powiedzmy, narzędzia stolarskie od pierwszego lepszego fachowca i idziemy na wachę. Dochodzimy do niemca i mówimy, że zostaliśmy przysłani z gminy żydowskiej i mamy mu zrobić szafę lub coś innego w budzie – czy by nie chciał być tak łaskawy i wejść z nami do budki, pokazać nam, co mamy zrobić i w jakim stylu itp. Gdy dodaliśmy jeszcze kilka pochlebnych słów dla niego, zachęcając go tym, ten bez namysłu wchodził do budki. Ja z Wilkiem wchodzimy też, ja trzymam narzędzia i staję przy okienku, by mnie widział, a nie okno, a Wilek pokazuje mu odpowiednie ściany i określamy w fantazji szafę i [co] tam jeszcze dusza zapragnęła. Ja, stojąc przy okienku, słyszę, ile wozów przeszło, tu panuje współpraca. Gdy się bierze na «ścianę» niemca, to mają przejechać wszystkie wozy, wszystko jedno czyje. Wiedząc, że robota nasza skończona, dajemy mu kartkę do podpisania z obstalunkami – pisaną po żydowsku – ten podpisuje i my mamy pójść do gminy po zatwierdzenie […]”.

Cena: 25.00 zł 20.00 zł
1914-1918. An Anatomy of Global Conflict

1914-1918. An Anatomy of Global Conflict

We know more or less all there is to know about the way the hostilities of the 1914–1918 war developed. What’s still left to be cleared up are just a few details which will not have much of an effect on the general picture of the armed conflict.
An area which offers promising horizons for research is historical anthropology, which has the cognitive instruments needed to embark on new paths of study and the effective verification of what has been accomplished hitherto.
This book is an attempt to embark on fresh paths of research using new instruments of cognition. It searches for answers to questions in historical anthropo-logy. It contains a clinical review of a collection of diverse source materials from all the important fields of battle and their aftermaths, as well as from the civilian background. It makes use of a variety of resources relating to the Eastern, Western, and Southern European fronts, as well as fronts beyond Europe. To make the book more readable I have decided to break free of the usual academic custom of footnoting and have put only a selected bibliography at the back.
(Author’s Preface)

Cena: sprawdź
2 pułk artylerii lekkiej Legionów w kampanii wrześniowej 1939 roku

-21%

2 pułk artylerii lekkiej Legionów w kampanii wrześniowej 1939 roku

Celem niniejszej pracy jest jak najpełniejsze ukazanie i jak najbardziej dokładne opisanie uczestnictwa w działaniach bojowych we wrześniu 1939 r. 2. pal Leg. oraz jego II rzutu, tzn. baterii przewidzianych dla II i III dywizjonu 55. pal rez. Należy podkreślić, że pododdziały II rzutu ostatecznie nie zostały w pełni oraz jako całość sformowane. Poszczególne baterie wzięły samodzielnie udział w walkach w ramach różnych formacji (grup i brygad).
Autorka podejmuje również próbę oceny czynów i dokonań wojennych żołnierzy baterii obu pułków. Zwraca przy tym uwagę, jakie znacznie miały one dla powodzenia całości akcji zbrojnych, prowadzonych przez oddziały i formacje w ramach których walczyli. /ze Wstępu/

Cena: 25.20 zł 20.00 zł
303. Dywizjon Myśliwski „Warszawski” im. Tadeusza Kościuszki. Działania wojenne 1940-1945

-20%

303. Dywizjon Myśliwski „Warszawski” im. Tadeusza Kościuszki. Działania wojenne 1940-1945

Opis działań jednostki oparty o źródła historyczne w dużej mierze dotychczas niewykorzystane i przechowywane w brytyjskich i niemieckich archiwach...

Cena: 34.99 zł 28.00 zł
Albert Książę Strzelecki (ok. 1300-1370/71)

-32%

Albert Książę Strzelecki (ok. 1300-1370/71)

Książka jest pierwszą całościowo opracowaną biografią Alberta księcia strzeleckiego, wywodzącego się z górnośląskiej linii Piastów. Biografia analizuje kontakty Alberta z dworem cesarskim, czeskim, węgierskim oraz polskim.

Cena: 19.00 zł 13.00 zł
X Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu mechanizmu cookie w Twojej przeglądarce.